Seks z żoną kolegi


  Siemanko, mieszkam w województwie kujawsko-pomorskim a dokładnie w Toruniu i mam na imię Piotrek. Mam 31 lat i mam swój dom na obrzeżach miasta w którym mieszkamy razem z moją żoną Tatianą która jest w moim wieku. Chciałbym Ci opowiedzieć historię która zdarzyła się naprawdę, możesz mi nie wierzyć ale przyniosła mi ogromną dawkę emocji, dzięki której poczułem się młodszy o kilkanaście lat. Przez tą sytuację czuje się jak osiemnastolatek, który dopiero co zaczyna życie seksualne i może dymać co mu się żywnie podoba. Ja mam gorszy problem bo mam żonę i trzeba jako tako się z tym ukrywać, przejdziemy jednak do historii.
  Dzień mija jak co dzień w nudnej pracy przy układaniu towarów na magazynie w większym sklepie. Jako że magazyn nie jest wielki to pracujemy tam tylko we dwoje, ja i mój koleżka Rafał. Ochotę na Sylwie (żonę Rafała) to ja miałem już wtedy gdy poznałem ich na grillu. Ma czarne włosy, sięgające prawie do tyłka, pełne usta i co najważniejsze prze piękny biust. Z twarzy też jest dosyć piękną. Chce ją wyruchać i to zrobię. Rafał nie jest jakimś moim przyjacielem, to tylko kolega z pracy a przyjaciół to ja mam na osiedlu na którym się wychowałem czyli na Rubinkowie. Postanowiłem to wykorzystać i tak jakby bardziej się zaprzyjaźnić tylko że w jednym celu. Zaprosiłem Rafała po pracy na piwko. Gdy już skończyliśmy robotę weszliśmy do baru, który znajdował się nie daleko naszego miejsca pracy. Ja należałem do takich że lubiłem dużo wychlać, a nie tylko zmoczyć mordę dla smaku. Tak więc zafundowałem litrową flaszkę na dwóch i zaczęły się toczyć ciekawe rozmowy. Czemu ciekawe? Tak jakby los chciał żebym zdymał mu kobitkę on zaczął mówić o swoich problemach domowych, o tym że nie układa mu się z żoną i nie starcza mu na wszystkie rachunki. W mojej głowie zapaliła się lampka, zaproponowałem mu zmianę pracy, jako że szło lato to miałem ogarnąć od mojego brata sezonową pracę w Holandii na zbieraniu szparagów. Jeśli dobrze to wszystko ogarnie to może przywieźć ponad 20 tysięcy na czysto. Rafał oniemiał gdy mu powiedziałem o tym i bez chwili zastanowienia przyjął moją propozycje. Brat sam zawsze mówił że jak mam kogoś do pracy to Polacy są tam mile widziani i mogę zgarniać wszystkich a nawet sam wyjechać. Ja nie potrzebowałem pomocy Braciaka, sam mam głowę na karku i potrafię ogarnąć wszystko tutaj na miejscu. Mój kolega z pracy w nagrodę że ogarnąłem mu taką zajebiście płatną pracę chciał mi się odwdzięczyć odstawieniem flachy i zaprosił mnie i żonę do siebie na grilla. Jednak skłamałem mu że nie układa nam się w związku (specjalnie dlatego to powiedziałem żeby iść tam samemu). Zrozumiał to i zaprosił mnie samego pod koniec tygodnia w piątek. Po jeszcze 15 minutowej gawędce rozeszliśmy się do domów a ja zacząłem obmyślać mój misterny plan. Wiem że jego żona nie należała też do mocno szanujących się kobiet i wystarczyło ją dobrze upić, żeby zamoczyć swojego kutasa w jej ślicznej buźce. W moim mózgu zaczęły pojawiać się takie komunikaty jak długotrwałe dymanie. Co to ma oznaczać? Gdy tylko uda mi się skręcić Sylwie teraz na lachę to gdy on wyjedzie za granicę będę przychodził codziennie ją ruchać jak sukę i do tego właśnie będę dążył. Ten grill to dla mnie ogromna okazja by ją spenetrować. Uwielbiam brutalny seks i jeszcze wracając dziś do domu musiałem zerżnąć swoją żonę. Kocham ją wyzywać przy seksie i dominować nad nią, ale to jest tylko jedna dziura a rasowy kot jednej dziury nie pilnuje, co nie?
  Nadszedł piątkowy poranek, tego dnia bardziej ochoczo niż zawsze wstałem o godzinie 5:00 i przyszykowałem się do pracy. Miałem z góry założony cel, który przejął mi głowę i musiałem go zrealizować dlatego miałem super motywacje. Wypiłem kawkę, zjadłem śniadanko i ruszyłem na magazyn gdzie czekał już na mnie mój koleżka. Chciałem wyciągnąć z niego jak najwięcej ponieważ musiałem w głowie ułożyć dokładny plan. Po skończonej pracy udałem się na rubinkowo, gdzie wziąłem trochę mocnego towaru od mojego koleżki, którego imienia nie mogę podać z wiadomych względów. Musiałem to zrobić, żeby ani Sylwia ani Rafał mnie nie przepili. Dokupiłem od razu w sklepie kolejną flachę żeby starczyło nam na całą noc. W końcu wieczory bywają zimne a fajnie byłoby się na tą okazję wzmocnić . Pojechałem w końcu do ich domu, przywitałem się ładnie z Sylwią i poszliśmy wszyscy na dwór na ławeczkę rozpalić grilla. Kiełbaski się smażyły a naszej trójce tak się kleiła gadka że już czułem to że dzisiaj będę miał to czego chce. Samo nic nie przychodzi dlatego przy tej rozmowie również polewałem wódkę w dosyć szybkim tempie Sylwii jak i Rafałowi. Ja sam byłem w dobrym stanie przez spożyty wcześniej środek i nie było mowy żebym się szybko upił. Specjalnie zostawiłem bluzę w samochodzie bo to było moje standardowe zagranie w podobnych akcjach. Poprosiłem kolegę aby skoczył mi po jakąś bluzę do siebie do domu bo zaczyna się robić zimno. Zostałem w końcu sam na sam z Sylwią chociaż na krótki moment, który wykorzystam żeby nakręcić atmosferę. Zacząłem jej sypać komplementy, o dziwo ona też zaczęła mi na nie odpowiadać komplementami w moją stronę. Powiedziałem jej że musimy porozmawiać jeszcze potem bo mam do niej ważną sprawę ale nic nie może się dowiedzieć Rafi. Powiedziała już pijana Sylwia że nie ma sprawy i że on nie musi nic wiedzieć. Zostało nam pół litra flachy więc zaproponowałem to szybko rozpić. Zrobiliśmy to ale na szczęście w domu bo zerwał się straszny wiatr. Poszliśmy do salonu gdzie była kanapa i stolik, na którym postawiłem wódkę i zacząłem polewać. Koleżka upił się tak że przybił gwoździa na stole, to była wyśmienita okazja. Nic nie było trzeba tłumaczyć tej suce i zabrałem ją do łazienki a ona poszła z uśmiechem. Powiedziałem jej tylko że chce ją zerżnąć jak najgorszą szmatę a ona klęknęła przede mną i wsadziła mojego całego kutasa do jej ust. Ciągnęła mi tak pałę że jajami dotykałem jej o brodę a ona zaczęła się nim dławić. W końcu podniosłem ją i wypiąłem o zlew na którym na początku zjeżdżałem jej z palca a potem wsadziłem w nią swojego penisa i penetrowałem ją w szybkim tempie. Chyba zapomniała się trochę i zaczęła głośniej pojękiwać, w tym momencie zasłoniłem jej usta swoją ręką jeszcze szybciej wchodziłem w nią na pieska. Czułem że mój kutas jest tak naprężony jak nigdy i wchodzę w nią z determinacją sadysty. Zlałem się do środka nawet nie pytałem o to i ciągnąc ją za włosy kazałem uklęknąć przede mną i polizać mi na koniec jaja. Grzeczna suka to zrobiła, a wiesz co? Robiła to przez całe 2 miesiące, gdy nie było Rafałka w domu 

Sex rozmowy